24 marca 2017 , Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
 
W aktualnym numerze:
  Wiadomości Sierakowickie -> Czytaj archiwalny numer 2 z dnia 2017-02-01
 






 

Gimnazjaliści z Sierakowic u swoich rówieśników na Ukrainie


W końcu nadszedł gorąco oczekiwany przez nas dzień. Przez nas, czyli uczniów, którzy żyli myślą, iż nie będą przez tydzień chodzić do szkoły. O północy z 24 na 25 marca na rynek w Sierakowicach został podstawiony 18-osobowy busik. W tym oto, na pierwszy rzut oka wyglądającym komfortowo środku lokomocji, miejsca zajęło 12 uczniów oraz 4 jakże wspaniałych opiekunów: Krzysztof Andryskowski , Anna Andryskowska, Danuta Wereda oraz Iwona Andraszewicz . Na miejsce szczęśliwie dowiózł nas pan Tadeusz. Jednak zanim tam dojechaliśmy, musieliśmy przebrnąć przez wiele trudności, jakimi było dla nas np.: zaśnięcie w autobusie pędzącym przez polskie drogi. Jednak okazało się, że nie jest to takie trudne w porównaniu z zaśnięciem na drogach ukraińskich, co jest nie lada wyczynem.

Mimo zmęczenia po 24 godzinnej podróży, przed wjazdem do Chmielnika otworzyły się nam zaspane oczy i urzekło nas piękno tego miasta. W chmielnickiej szkole nr 4 zostaliśmy serdecznie przywitani symbolicznym chlebem i solą. Następnie pojechaliśmy do rodzin, u których zamieszkaliśmy.

Pierwszego dnia dokładnie poznaliśmy nie tylko szkołę, miasto, ale także naszych gospodarzy. Już po paru godzinach pobytu na Ukrainie potrafiliśmy posługiwać się podstawowymi zwrotami w języku ukraińskim. Wieczorem zaś spotykaliśmy się w ulubionych przez młodzież miejscach. Jednym z nich była pizzeria „Kanhan”.

Kolejnego dnia pojechaliśmy do Winnicy. Zwiedzaliśmy muzea: Krajoznawcze, Michała Kociubińskiego oraz Michała Pirogowa. To ostatnie zainteresowało nas najbardziej. Nieznany nam dotąd Michał Pirogow okazał się wybitnym chirurgiem, który potrafił przeprowadzić skomplikowaną operację bez narkozy w 1,5 minuty. A wieczorem urządzaliśmy spotkania integracyjne.

Chmielnik jest miastem uzdrowiskowym, dlatego też trzeciego dnia udaliśmy się do pobliskich sanatoriów. Tam mogliśmy się przyjrzeć różnym zabiegom. Lekarze naczelni sanatoriów dostarczali nam informacji na temat wszelakich urządzeń, które mogliśmy zaobserwować. Agnieszka swoim rozbrajającym uśmiechem skokietowała lekarza, który zaproponował jej darmowy masaż, aby zaprezentować pozostałym urządzenie masujące.

Następnego dnia wyruszyliśmy na podbój Kamieńca Podolskiego. Była to bardzo wyczerpująca wycieczka, gdyż zwiedzaliśmy tam wiele ciekawych, historycznych obiektów, jakimi były twierdze, kościoły i cerkwie.

Pomimo późnej pory powrotu do Chmielnika, mieliśmy jeszcze siłę i ochotę na integrację z nowo poznanymi kolegami i koleżankami.

Ostatni dzień pobytu był dla nas najbardziej stresującym dniem, gdyż przy władzach miasta i ważnych osobistościach musieliśmy przedstawić naasz region. Koleta i Tomek mieli zaszczyt poprowadzić tę część uroczystości, podczas której opowiadaliśmy o Kaszubach, Sierakowicach i naszym gimnazjum.

Uroki ziemi kaszubskiej pokazaliśmy na prezentacjach multimedialnych, a śpiewając kaszubskie pieśni, przybliżyliśmy gospodarzom brzmienie naszego języka. Ostani dzień uczciliśmy również wieczorkiem integracyjnym, który trwał do ostatnich minut naszego pobytu w Chmielniku.

Chwile pożegnania były trudne. Łzy cisnęły się do oczu, a serce bolało. Cieżko było nam opuszczać ludzi, którzy nas tak mile ugościli przez te niezapomniane pięć dni. Mamy szczerą nadzieję, że ta wspólpraca będzie kontynuowana i będziemy mogli znów spotkać się z naszymi ukraińskimi kolegami.

Jadąc tam, nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak wiele łączy nas z Ukrainą. Mimo różnic, mimo odmiennych zwyczajów, poglądów, różnych religii, trudnej historii staliśmy się nie tylko przyjaciółmi, ale prawie jedną rodziną.

Agnieszka Andraszewicz i Koleta Krause - uczennice Gimnazjum w Sierakowicach

Wersja do druku
Wyślij znajomemu

 

 
  Czytaj - Archiwum - Komentarze - Księga Gości - Kontakt
Wiadomosci Sierakowickie - R-net 2003
 
Czytaj Archiwum Komentarze Księga gości Kontakt