24 marca 2017 , Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
 
W aktualnym numerze:
  Wiadomości Sierakowickie -> Czytaj archiwalny numer 2 z dnia 2017-02-01
 






 

Trzeba wierzyć i kochać ludzi


Znaszych stron pochodzi kapucyn Ojciec Stanisław Mański, który głosił rekolekcje dla parafii św. Marcina na początku grudnia. Do szkoły podstawowej chodził najpierw w Sierakowicach a potem w Jelonku, ogólniak natomiast kończył w Kartuzach. Po maturze zdecydował o wyborze drogi na całe życie – wstąpił do zgromadzenia kapucynów w prowincji krakowskiej i po siedmiu latach, po studiach m.in. we Francji, otrzymał święcenia kapłańskie. Od 12 lat pełni swoją służbę w różnych miejscach.
Półtora roku temu poprosił o skierowanie na Ukrainę i teraz tam misjonuje. Od pół roku jest proboszczem sporej parafii na terenie prawobrzeżnego Kijowa. Parafia jest pod wezwaniem Matki Kościoła i na dobrą sprawę kościoła jeszcze nie ma, tylko kaplicę, ale kościół jest w budowie i Ojciec Stanisław właśnie dlatego przyjeżdża od czasu do czasu do kraju, żeby tutaj trochę grosza na budowę zorganizować.
Poproszony o spotkanie i rozmowę na tematy bardziej świeckie zgodził się z ochotą, mimo że mógł być zmęczony głoszeniem czterech – pięciu nauk rekolekcyjnych dziennie. Opowiadał o Ukrainie i jej mieszkańcach, o ich przeszłości i teraźniejszości. Przeszłość cechowały takie postacie jak Ojciec Serafin Kaszuba, który w czasach najgłębszej komuny jeździł po Kazachstanie i Ukrainie z posługą kapłańską, świadczył ją w mieszkaniach prywatnych i zawsze szczęśliwie unikał zasadzek służb specjalnych. A teraz Ukraina jest wolnym krajem, zwłaszcza od czasu „pomarańczowej rewolucji” i potrzeby religijne budzą się w ludziach licznie. Najbardziej spragnieni duchowego wsparcia są ludzie niezamożni i 25 kapucynów z prowincji krakowskiej, mimo obecności innych wyznań, czuje się tam potrzebnymi.
Do młodej parafii Ojca Stanisława przychodzi regularnie na nabożeństwa około 500 wiernych i na nich – na świeckich – opiera się praca ewangelizacyjna. Jest specjalnie zorganizowany system formacji duchowej w niewielkich grupach, żeby przygotowywać przeważnie dorosłych ludzi do sakramentu chrztu i pierwszej komunii. Są grupy terapeutyczne dla osób potrzebujących pomocy psychologicznej; jest również zespół muzyczny, który często wychodzi na ulice i place Kijowa, żeby muzyką i śpiewem zachęcać ludzi do refleksji religijnej.
Słuchając o. Stanisława Mańskiego wyczuwa się jego duże poczucie słuszności swojej pracy, jednak nie używa on wielkich słów. Mówi o ziarnie, które musi obumrzeć, żeby wydało owoc i mówi, że jeszcze nie obumarło. Mówi też, że trzeba mieć wiarę i kochać ludzi, to nas spala i daje poczucie sensu – w każdej pracy.
Wdzięczni za proste i pełne miłości nauki rekolekcyjne życzymy Ojcu Stanisławowi, żeby się spalał powoli w swojej pracy misyjnej i jeszcze nie raz Sierakowice nawiedził.
M.D.

Wersja do druku
Wyślij znajomemu

 

 
  Czytaj - Archiwum - Komentarze - Księga Gości - Kontakt
Wiadomosci Sierakowickie - R-net 2003
 
Czytaj Archiwum Komentarze Księga gości Kontakt