24 marca 2017 , Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
 
W aktualnym numerze:
  Wiadomości Sierakowickie -> Czytaj archiwalny numer 2 z dnia 2017-02-01
 






 

Co dalej absolwenci?

Powoli gaśnie euforia rodziców przeżywających egzaminy swoich pociech - zaliczony egzamin pisemny, ustny, jeszcze przedmioty zawodowe, zaliczenie praktyki, i kamień spada z serca - ufff... nareszcie ukończona szkoła.
Za kilkanaście dni kolejne roczniki młodzieży opuszczą szkolne mury absolwenci szkół zawodowych, średnich, pomaturalnych, absolwenci studiów. Niektórzy wybiorą kolejny etap edukacji - w zależności od sytuacji finansowej rodziców i własnych aspiracji. Pozostali zaczną szukać pracy. W tym momencie rozpoczyna się dorosłe życie. Myślę o tym z pewnym bólem i szczerym współczuciem.

Po pierwsze dlatego, że tak strasznie trudno o miejsca pracy i będzie to karkołomne zadanie. Większość poszukujących pracy rozpocznie od instytucji państwowych (wcale się nie dziwię, bo zrobiłabym dokładnie tak samo). Pracując w tego typu instytucjach możemy liczyć na systematyczne i stałe wynagrodzenie, obowiązek a nie prawo do wykorzystania urlopu, ośmiogodzinny dzień pracy, świadczenia socjalne i inne gwarantowane kodeksem pracy. Kolejnym etapem poszukiwań pracy będą przedsiębiorstwa prywatne. Chociaż dzień pracy w niektórych firmach sięga dziesięciu i więcej godzin, prawo do urlopu ma się tylko w dzień swojego ślubu lub pogrzebu najbliższej rodziny, ubezpieczenia są rzadkością, o świadczeniach socjalnych nie słyszy się często, a wypłatę otrzymuje się w kilku zaliczkach, to dla wielu osób szczęściem będzie znaleŸć i taką pracę. Część absolwentów skorzysta z zasiłku dla bezrobotnych.
A co zrobią pozostali? Żyjemy w bezwzgl1dnym i trudnym czasie; poszukiwani są ludzie dyspozycyjni, przebojowi, odważni, pomysłowi, pewni siebie, z odrobiną tupetu, znajomością języków obcych, przedsiębiorczy, młodzi, zgrabni i jednocześnie z doświadczeniem. Dzisiaj pracodawcy czekają na propozycję, na ofertę, na ciekawe i zaskakujące pomysły, dlatego szybciej znajdą pracę ludzie oczytani, uśmiechnięci, pogodni, kulturalni, zorganizowani, pedantyczni, wytrwali i co najważniejsze - zachowujący tajemnicę zawodową.
Nie wszystkich natura obdarzyła takimi cechami i nie każdy posiada takie predyspozycje. Zmienia się jednak rzeczywistość i w każdej sytuacji są dwa wyjścia - albo rzeczywistość pokona ciebie, albo ty ją ujarzmisz. Mówi się, że nas Polaków cechuje niskie poczucie wartości, niepewność siebie, nieumiejętnoś wyrażania uczuć i brak postawy dominacji. Jako nasze wady wskazuje się, że jesteśmy zbyt ugodowi, cisi, pokorni, nieśmiali, mało przedsiębiorczy i smutni. Polemizowałabym z takim stanowiskiem, ponieważ to, co w jednej sytuacji uchodzi za wadę, w innej jest zaletą. Zgadzam się, że jako społeczeństwo musimy nauczyć się większej aktywności i przedsiębiorczości i do tego zachęcam tegorocznych absolwentów.
Młody człowieku - uwierz mi, że nie ma ludzi bezwartościowych nawet, jeżeli wszyscy odmówią tobie pracy. Nie załamuj się! Postaraj się bardzo wnikliwie spojrzeć na siebie, znaleść w sobie zalety i mocne strony; na pewno masz w sobie coś wartościowego i wyjątkowego, jakieś szczególne predyspozycje, które potrzebuje społeczeństwo. Potęga podświadomości jest przeogromna, więc postaraj się często intensywnie myśleć o swoich zaletach i zdolnościach, a także pracować nad nimi, rozwijać je. Nastaw się psychicznie na porażki, których w życiu będzie sporo, przeczytaj kilka razy książkę o dobrych manierach, aby wiedzieć m.in., kto pierwszy wyciąga rękę przy powitaniu i mówi dzień dobry. Postaraj się porozmawiać z kimś życzliwym, kto odważy ci się powiedzieć nie tylko o twoich zaletach, ale wskaże twoje słabe strony, abyś nad nimi popracował.
Poczucie pewności siebie ułatwi rozmowę z potencjalnymi pracodawcami. Czasami nie potrzeba wyruszać gdzieś w poszukiwaniu pracy; można stworzyć miejsce pracy u siebie, można założyć firmę własną, rozwinąć przedsiębiorstwo rodziców. Wiem, że napisać o tym łatwiej, niż zrealizować. Warto jednak próbować się usamodzielnić, a nie czekać na zapomogę lub zasiłek. Wiem również to, że pracy w naszym kraju jest sporo i dla każdego. Muszą się zmienić nieco przepisy i polityka rządu, ale musi się także zmienić nasz sposób myślenia. Każdy musi wymyślić pracę dla siebie, a następnie popytać się, kto mi za nią zapłaci. Na zakończenie podam pozytywny przykład.
Znajoma opowiedziała mi o swoim szkolnym koledze, który w szkole podstawowej uczył się bardzo słabo. Był kompletnie odporny na wiedzę, nic nie wchodziło jemu do głowy. Miał jednak zalety. Prowadził bardzo starannie zeszyty. Było w nich bardzo dużo misternych szlaczków i ozdób, z czego nabijali się koledzy mówiąc, że ma ładniejsze zeszyty od dziewcząt. Był chłopcem grzecznym, chociaż bardzo nieśmiałym, cichym i zamkniętym w sobie. Koledzy czuli, że głównie z litości nauczyciele promowali go z klasy do klasy. Poszedł do szkoły zawodowej, którą ukończył z niemałym trudem. Na tym etapie więzy koleżeńskie się zerwały i słuch o nim zaginął. Znajoma wspomina, jak niesamowite było jej zdziwienie, gdy po kilku latach, idąc główną ulicą dużego wojewódzkiego miasta weszła do ekskluzywnego firmowego sklepu z zegarami i zobaczyła, że jego właścicielem jest jej szkolny kolega. Nikt w klasie nie przewidziałby takiej kariery zawodowej swojemu koledze, a jednak umiał wykorzystać swoje mocne strony, swoją precyzyjność i cierpliwość. Wybrał odpowiedni dla siebie zawód i konsekwentnie w nim się specjalizował.
Życzę tegorocznym absolwentom, aby odnaleŸli w sobie to, w czym są dobrzy i najmocniejsi, aby cierpliwie i konsekwentnie doskonalili się, a także, aby spotkali życzliwe osoby, które będą dla nich wsparciem. Wówczas pojawi się i sukces zawodowy

Wersja do druku
Wyślij znajomemu

 

 
  Czytaj - Archiwum - Komentarze - Księga Gości - Kontakt
Wiadomosci Sierakowickie - R-net 2003
 
Czytaj Archiwum Komentarze Księga gości Kontakt