24 marca 2017 , Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
 
W aktualnym numerze:
  Wiadomości Sierakowickie -> Czytaj archiwalny numer 2 z dnia 2017-02-01
 






 

Na pomoc, na ratunek człowiekowi, czy słyszysz jak woła SOS ?


W ramach szkoły liderów Akcji Katolickiej odbyły się w Pelplinie warsztaty poświęcone ratowaniu młodego pokolenia, głównie młodzieży dorastającej, przed współczesnymi zagrożeniami. We wstępie do warsztatów pani psycholog przedstawiła problemy, z jakimi boryka się współczesna młodzież. Do jej gabinetu przychodzą zaniepokojeni i często załamani rodzice, których dzieci mają za sobą próby samobójcze, popadają w anoreksję, bulimię, uzależnienia od narkotyków, komputera, powodują szczególne kłopoty wychowawcze. Pani psycholog podała z własnej praktyki zawodowej przykład ucznia szkoły podstawowej, który spędzał przy komputerze 10 godzin dziennie! Dopiero, gdy zaczęły się kłopoty w szkole, rodzice dostrzegli uzależnienie swojego dziecka od komputera, a ściślej od gier komputerowych.

Obecnie nie nagłaśnia się samobójstw popełnianych przez gimnazjalistów, aby nie motywować do tego desperackiego kroku tych, którzy jeszcze nie wpadli na taki pomysł. Lecz liczba zamachów młodych ludzi na własne życie jest niepokojąca i zastraszająca. Cywilizacja śmierci zbiera swoje żniwo!

W pierwszej części warsztatów próbowaliśmy zdiagnozować przyczyny niepokojącego stanu rzeczy. Uczestnicy wymienili tak wiele przyczyn wpływających destrukcyjnie na młodzież, że nie sposób ich tutaj wymienić, a tym bardziej omówić. Jako najistotniejszą przyczynę wszelkich zagrożeń wymieniano brak czasu rodziców dla dzieci, brak więzi i uczuciowości w rodzinach, słabą kondycję psychiczno - moralną współczesnych rodzin, kryzys wartości. Podkreślano, że w rodzinach za mało rozmawia się ze sobą; dominują raczej komunikaty w stylu: odrobiłeś lekcje, umyj ręce, zrób zakupy, kładź się spać, nie spóźnij się do szkoły, wyrzuć śmieci, itp. Taki kontakt rodzica z dzieckiem nie ujawnia co dziecko czuje, co myśli, co go gnębi?

Warsztatom towarzyszył tekst Diane Loomans, który jest na tyle głęboki i refleksyjny, że pozwolę sobie na jego zacytowanie.

Gdybym mogła od nowa wychować swoje dziecko…

Gdybym mogła od nowa wychować swoje dziecko
Częściej używałabym palca do malowania, a rzadziej do wytykania
Mniej bym upominała, a bardziej dbała o bliski kontakt
Zamiast patrzeć stale na zegarek, patrzyłabym na to co robi
Wiedziałabym mniej, lecz za to umiałabym okazać troskę
Robilibyśmy więcej wycieczek i puszczali więcej latawców
Przestałabym odgrywać poważną, a zaczęłabym poważnie się bawić
Przebiegłabym więcej pól i obejrzała więcej gwiazd
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała
Budowałabym najpierw poczucie własnej wartości, a dopiero potem dom
Nie uczyłabym zamiłowania do władzy, lecz potęgi miłości.
Diane Loomans
Maria Karolak

Wersja do druku
Wyślij znajomemu

 

 
  Czytaj - Archiwum - Komentarze - Księga Gości - Kontakt
Wiadomosci Sierakowickie - R-net 2003
 
Czytaj Archiwum Komentarze Księga gości Kontakt