24 marca 2017 , Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
 
W aktualnym numerze:
  Wiadomości Sierakowickie -> Czytaj archiwalny numer 2 z dnia 2017-02-01
 






 

Bezpieczeństwo w szkołach


W szkołach naszej gminy oceniany był stan bezpieczeństwa. Podstawą prawną do tego działania jest uchwała Rady Ministrów z dnia 7 listopada 2006r w sprawie działań administracji rządowej przeciwko przemocy w szkołach i placówkach. Bezpośrednią przyczyną badania stanu bezpieczeństwa w placówkach oświatowych, były tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce w szkołach, a szczególnie samobójstwo14 letniej Ani z gimnazjum w Kolbudach.

Problemy wychowawcze z młodzieżą spowodowały ogólnopolską dyskusję na temat wychowania młodego pokolenia. Dostrzegalne są niedoskonałości wychowawcze obecnego systemu szkolnego. Lecz nie ma gotowej recepty, jak uzdrowić i poprawić istniejący stan.

Minister Roman Giertych zaproponował zdiagnozowanie problemu i zbadanie stanu bezpieczeństwa w szkołach całego kraju. Na pewno nie jest to doskonała metoda ocenienia stopnia bezpieczeństwa , ale zawsze wywoła temat, uczuli na pewne zagadnienia i zagrożenia, daje sugestie do przemyślenia w gronie nauczycieli, rodziców i uczniów.

W naszej gminie już wszystkie szkoły przeszły ocenę stanu bezpieczeństwa. W skład zespołu dokonującego przeglądu i oceny wchodziły następujące osoby: przedstawiciel Kuratorium Oświaty – pani wizytator Barbara Kramp, przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji – wymieniali się panowie Paweł Szczypior i Paweł Mach, przedstawiciele gminy także zmieniali się w zależności od dysponowanego czasu – Piotr Leszczyński, Janina Lis i Maria Karolak.

Ocena bezpieczeństwa w każdej szkole odbywała się według z góry określonego programu. Najpierw było spotkanie z dyrektorem i rozmowa o problemach wychowawczych szkoły, przegląd dokumentacji szkoły i programów profilaktycznych. Następnie dokonywano przeglądu szkoły pod kątem zapewnienia bezpieczeństwa, m.in. oceniano przystosowanie pomieszczeń pod względem bhp, oznakowanie dróg ewakuacyjnych, zaopatrzenie w sprzęt gaśniczy itp.
Kolejnym punktem wizytacji było spotkanie z uczniami i przedstawicielami rodziców. Spotkania z rodzicami odbywały się bez udziału nauczycieli, aby zapewnić rodzicom pewną swobodę wypowiedzi. Po tym spotkaniu był czas na rozmowy indywidualne z uczniami. Następnie komisja spotykała się z pracownikami niepedagogicznymi szkoły, aby poznać ich spojrzenie na bezpieczeństwo szkoły. Ostatnim elementem przeglądu szkoły było spotkanie z radą pedagogiczną . Skrupulatnie notowano wszelkie sugestie i wnioski, poruszono wiele problemów, o których niejednokrotnie dyskutowało się w wąskim gronie zainteresowanych.
Końcowym etapem wizytacji było spisanie protokołu z całodziennej pracy, m.in. odnotowano wyniki ankiet i wnioski ze spotkań. Wizyty komisji kończyły się w szkołach w późnych godzinach popołudniowych.

Ponieważ nikt z nas nie lubi być oceniany i kontrolowany, więc trudno się dziwić obawom dyrektorów szkół przed wizytacjami. Klimat spotkań był jednak bardzo serdeczny, otwarty i twórczy. Rozmowom towarzyszyła szczera troska o dobro dzieci. Jest to niewątpliwa zasługa pani wizytator – przeuroczej Barbary Kramp, jak i miłych panów policjantów, a także dyrektorów i pracowników szkół.

Zespoły dokonujące przeglądu stanu bezpieczeństwa w naszych szkołach stwierdziły, że w szkołach naszej gminy jest raczej bezpiecznie. Z ankiet wynikało, że młodzież nie spotykała się z takimi formami agresji jak pobicia, molestowania seksualne, kradzieże, doznanie uszczerbku zdrowia, rozpowszechnianie narkotyków. Sporadycznie występują w szkołach takie zjawiska jak agresja słowna, obrzucanie wyzwiskami i wulgaryzmami, izolowanie, zastraszanie, bójki, wymuszenia i niszczenie mienia. A jednak naiwnością byłoby twierdzić, że jest tak idealnie. Dzieci mają różne pomysły i w gromadzie zdolne są do zachowań, na które nie zdobyłyby się indywidualnie w swoich domach. Zasadę ograniczonego zaufania do dzieci warto zachowywać nie tylko na drodze, ale także w życiu prywatnym i szkolnym.

W rozmowach z rodzicami i uczniami pojawił się temat jednolitego stroju. Zarówno dzieci jak i rodzice zaaprobowali propozycję ujednolicenia w szkołach ubioru uczniów. Nie mają to być nieatrakcyjne mundurki, ale aprobowany przez dzieci jednolity strój lub ubiór z jednolitymi w całej szkole akcentami, np. logo szkoły lub naszywki. Rozwiązania w tej kwestii pozostawia się dyrekcjom szkół, radom rodziców i opinii uczniów.

Niektórzy rodzice sugerowali również zakaz używania w szkole telefonów komórkowych przez dzieci. Poruszano także temat przebywania dzieci poza domem w godzinach wieczornych, sprzedaży alkoholu i papierosów nieletnim.

Wśród wniosków znalazły się propozycje zatrudnienia w większym wymiarze godzin pedagogów, a psychologa (chociaż jednego na gminę); zmniejszenia liczby uczniów w klasach, wprowadzenie apeli porządkowych, wprowadzenia godziny wychowawczej w klasach I – III, wprowadzenia monitoringu w niektórych szkołach, zwiększenia współpracy z rodzicami, stworzenia w gminie placów zabaw dla dzieci. Sugerowano utworzenie przy GOK-u różnego typu pracowni do twórczego spędzania czasu wolnego przez dzieci oraz rozszerzenia oferty zajęć dla dzieci.

Poruszano także problem bezpiecznego przejścia przez jezdnię w Sierakowicach. Przy tak potężnym ruchu samochodów przejście przez ulicę Kartuską koło kościoła św. Marcina staje się wyjątkowo niebezpieczne.

Rodzicie proponowali przywrócenie w szkołach opieki medycznej i stomatologicznej dla uczniów. Wyjątkowo krytycznie ustosunkowano się do zamiaru likwidacji stołówki w szkole w Sierakowicach.

Bez względu na to, jak ocenia się decyzje ministra R.Giertycha, każda okazja do szczerej rozmowy, wsłuchania się w potrzeby i oczekiwania społeczeństwa, wspólnego przemyślenia pewnych rozwiązań, zastanowienie się nad bezpiecznym i dobrym wychowaniem następnego pokolenia – jest potrzebna i korzystna.

Wnioski z wizytacji przesłane zostaną do wszystkich szczebli administracji rządowej, w tym również do Ministerstwa Edukacji. Czy nabiorą one kształtu rozporządzeń – nie wiem? Czas pokaże. Jedno jest pewne, żaden urzędnik ani minister nie zadba o bezpieczeństwo, zdrowie i kondycję psychiczną naszych dzieci tak dobrze, jak mądry i troskliwy rodzic.
M. Karolak

Wersja do druku
Wyślij znajomemu

 

 
  Czytaj - Archiwum - Komentarze - Księga Gości - Kontakt
Wiadomosci Sierakowickie - R-net 2003
 
Czytaj Archiwum Komentarze Księga gości Kontakt