24 marca 2017 , Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
 
W aktualnym numerze:
  Wiadomości Sierakowickie -> Czytaj archiwalny numer 2 z dnia 2017-02-01
 






 
Gimnazjaliści poznają korzenie
XVI Przegląd Zespołów Kolędniczych

Kilka lat temu zmieniono formułę Przeglądu Kolędniczego i jest on teraz zwieńczeniem przeglądów gminnych i powiatowych całych Kaszub, a tegoroczny po raz pierwszy odbył się również w innym miejscu – w hali sportowej sierakowickiego Gimnazjum.


Hala daje rzeczywiście organizatorom o wiele większe możliwości bezkolizyjnego rozlokowania zespołów występujących i widowni, ale nie to był jedyny powód zmiany miejsca. W wystąpieniu otwierającym przegląd wójt Tadeusz Kobiela podkreślił, że chodziło o to, iżby gimnazjaliści, nasze nastolatki, mieli okazję poznać zwyczaje kolędnicze, tę zanikającą formę rodzimego folkloru. Najprawdopodobniej tak po dawnemu tylko okolice Tuchlina są nawiedzane w świątecznym czasie przez oryginalną grupę kolędników, ponieważ właśnie stamtąd był zespół, który reprezentował nasz powiat.
Ogółem w Przeglądzie wystąpiło sześć zespołów z różnych, niekiedy odległych, stron Kaszub. Od początku zrobiło się głośno, a potem już było tylko coraz głośniej, jako że zadaniem kolędników jest bawić i straszyć, a siedzący w pobliżu gimnazjaliści wyrażali swą radość i strach na widok doskakującego diabła lub śmierci bardzo hałaśliwie.
Jako pierwsi wystąpili kolędnicy z Tuchlina, z niemal kompletnym zestawem przebierańców; byli dziad i baba, koń, kominiarz, policjant, diabeł i bocian oraz dwie gwiazdki czyli postaci ubrane w duże słomiane płaszcze, takież buty i czapy. Wszystko zgodne z tradycyjnymi regułami. I właśnie za zgodność z tradycją zostali wyróżnieni. Jako drudzy wystąpili kolędnicy z Niepoczołowic. W tym zespole byli nie tylko dorośli, ale również dzieci, postaci podobne jak poprzednio, chociaż dodatkowo była również śmierć i krowa. Przy tym występie więcej dało się słyszeć tekstów i za teksty jurorzy na koniec ich nagrodzili. Z Zapcenia koło Chojnic był kolejny zespół. Przeważały w nim diabły, naliczyłam ich aż cztery, każdy jakby trochę inaczej zabawiał publiczność, każda postać, a był wśród nich nawet Żyd z kozą, wygłaszała jakiś swój tekst, na koniec zaś skierowano do publiczności obfite, rymowane życzenia, co wywołało wyjątkowe, też obfite oklaski. Całości towarzyszyło muzykowanie na akordeonie oraz skrzypce diabelskie. Ten zespół został wyróżniony za oprawę muzyczną.
W zespole z Werblini były różne wiekowo postacie – dorośli i dzieci, każda postać próbowała przez panujący zgiełk wygłosić swój tekst. Narastał krzyk i wrzask, dlatego pewnie jako zaletę tego zespołu jurorzy podkreślili wielość i dbałość o rekwizyty. Następny zespół przyjechał z niewielkiej wioseczki w powiecie bytowskim - Gałęźni Wielkiej. To były w całości młodsze dzieci, a nawet wydawało się, że są wśród nich przedszkolaki. Tańczyli, śpiewali i coś mówili. Słyszalność tekstów nadal była słaba, chociaż udało mi się usłyszeć po kaszubsku wypowiedzianą myśl, że baba bez fartucha jest jak krowa bez ogona. Może niezbyt głębokie, ale bardzo odpowiednie do gwiazdkowych wygłupów. Ten zespół wszakże został wyróżniony za kostiumy.
Na koniec zaprezentowała się Grupa Folkowa „Obertas” z Lęborka. Grano na trąbce, na akordeonie i skrzypcach, śpiewano kolędy polskie i kaszubskie, wśród postaci zwracała uwagę zwiększona liczba aniołków, a jeden, najmniejszy, został szczególnie przez jury
wyróżniony. Również baba z Tuchlina oraz diablica i akordeonista z Zapcenia zostali wyróżnieni. Tak więc kolejny Przegląd zakończył się wręczeniem nagrody w postaci rzeźbionych w drewnie diabełków każdemu z zespołów. Czy to będzie zachęta na przyszłość, nie wiadomo.
Maria Dyczewska

Wersja do druku
Wyślij znajomemu

 

 
  Czytaj - Archiwum - Komentarze - Księga Gości - Kontakt
Wiadomosci Sierakowickie - R-net 2003
 
Czytaj Archiwum Komentarze Księga gości Kontakt