24 marca 2017 , Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
 
W aktualnym numerze:
  Wiadomości Sierakowickie -> Czytaj archiwalny numer 2 z dnia 2017-02-01
 






 

Jak zachować bezpieczeństwo na lodzie?

Zimę w tym roku mamy śnieżną i mroźną. Sprzyja to większej aktywności, zwłaszcza młodych ludzi, na świeżym powietrzu. Nawet niewielka górka jest dobrze wykorzystana do zjazdów na sankach lub nartach, a zamarznięte jeziora i stawy kuszą łyżwiarzy. Sport jest zdrowy, ale nie zapominajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Tuż przed feriami zimowymi w sierakowickim gimnazjum dla 150 uczniów różnych klas, w tym przedstawicieli szkolnego koła wędkarskiego „Sum”, wykład na temat bezpieczeństwa na lodzie wygłosił Grzegorz Rózik, zaproszony przez działacza SPON pana Mietka Weredę. Pan Grzegorz od 15 lat mieszka w Sztokholmie. Jest instruktorem ratownictwa i kajakarstwa oraz wielkim zwolennikiem tripskate’u. Co to takiego? Jest to sport zimowy, rodzaj łyżwiarstwa, bardzo popularny w Szwecji.
Pan Grzegorz wyjaśniał, w czym tkwi niebezpieczeństwo zamarzniętego akwenu. Widzimy tylko taflę lodu, ale niestety nie wiemy, co kryje się pod jej powierzchnią. Woda w jeziorze podlega ciągłym procesom fizycznym – zimna, cięższa woda opada na dno, a cieplejsza unosi się do góry wypłukując lód. Taki sam wpływ na grubość warstwy lodu ma prąd przepływającej przez jezioro rzeki lub ukształtowanie dna akwenu.
Wybierając się z łyżwami na zamarznięte jezioro nie można zostawić zdrowego rozsądku w domu. Musimy wiedzieć, czy pokrywa lodu jest dostatecznie gruba, aby utrzymać nasz ciężar ciała. Najważniejszą zasadą jest jednak, aby nigdy nie wyruszać na lód samotnie, ale zawsze w grupie. A co zrobić, jeśli lód zaczyna pękać? Wówczas grupa powinna się rozproszyć, każdy powinien położyć się na lodzie, co spowoduje rozłożenie ciężaru ciała na większej powierzchni, i czołgać do miejsca, z którego przyszedł.
Z tego, co mówi pan Grzegorz Rózik wynika, że w Szwecji bardzo dużą wagę przywiązuje się do bezpieczeństwa. I tego powinniśmy się od nich uczyć. Dzieci już od najmłodszych lat do jazdy na rowerze zakładają kask. Jest dla nich oczywiste, że kask i rower tworzą całość. Podobnie jest w przypadku uprawiania wszelkich sportów, np. wspomnianego tripskate’u. Mieliśmy możliwość obejrzenia sprzętu używanego do tego sportu oraz krótkich filmów z instrukcjami, jak uratować się z lodowych opresji. Wyruszający na łyżwy zaopatrzeni są w specjalny plecak z suchym ubraniem na zmianę, zapakowanym w wodoszczelny worek. Plecak, również wodoszczelny, zapewnia utrzymanie się na powierzchni wody w przypadku załamania się lodu. Do wyposażenia należą także piki do sondowania lodu służące również do odpychania się podczas jazdy, haki z gwizdkiem sygnalizacyjnym (wbija się je w lód i siłą mięśni rąk trzeba wyciągnąć się z przerębli) oraz rzutka, czyli dwudziestometrowa lina w specjalnym worku. Tak wyposażony łyżwiarz ma ogromne szanse, aby uratować się z lodowatej wody.
Więcej informacji o tripskate i sprzęcie używanym do tego sportu chętni mogą znaleźć na stronie internetowej: www.skanpol.com

A.K.

Wersja do druku
Wyślij znajomemu

 

 
  Czytaj - Archiwum - Komentarze - Księga Gości - Kontakt
Wiadomosci Sierakowickie - R-net 2003
 
Czytaj Archiwum Komentarze Księga gości Kontakt