24 marca 2017 , Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
 
W aktualnym numerze:
  Wiadomości Sierakowickie -> Czytaj archiwalny numer 2 z dnia 2017-02-01
 






 

List do Redakcji


Czytając Wiadomości Sierakowickie Nr 3(213) przeczytałam artykuł pt. „Pomnik zasłużonego mieszkańca”. Chociaż artykuł był żartobliwy i wskazywał na nasze przywary, to pomyślałam, czy nie warto upamiętnić pomnikiem kogoś w Sierakowicach? I to proponuję bardzo serio! Otóż, moim zdaniem, warto pomyśleć o pomniku śp. ks. kanonika Bernarda Łosińskiego. Chyba żadna osoba nie zrobiła tyle dobrego, jak wspomniany ks. Kanonik. Przede wszystkim był on wielkim patriotą Polski; był posłem na sejm; był wielkim miłośnikiem kultury i wiedzy, a nade wszystko kochał ludzi. Miał ogromne zasługi w swojej działalności. Postawił część murowaną kościoła św. Marcina, przebudował Dom Bankowy, cegielnię w Puzdrowie, zakładał różne stowarzyszenia, opiekował się biednymi, a w każde święta obdarowywał ich żywnością.

W okresie zimowym prowadził różne szkolenia, żeby młodzież była mądra. Założył bibliotekę, aby ludzie byli oczytani. Jest to mikroskopijna część jego działalności. Proponuję wziąć pod uwagę moją propozycję na posiedzeniu Rady Gminy. Ks. kanonik ma być beatyfikowany, zginął śmiercią męczeńską w obozie. Sama należałam do stowarzyszenia, które założył, i wiem ile dobrego robił w swoim życiu.

Podsuwam taką myśl, bo warto by Sierakowice miały bohatera, do którego będzie można się również pomodlić. Pamiętam co ks. kanonik robił dla naszej społeczności i parafian, i uważam, ze należałby się jemu pomnik.

Z poważaniem
Joanna Browarczyk


Z radością Redakcja Wiadomości Sierakowickich zamieszcza Pani list i propozycję uczczenia ks. Kanonika. Liczymy na głosy czytelników i podobne propozycje.

Mój dziadek Brunon Koszałka, z wielkim szacunkiem i podziwem, wspominał ks. kanonika B.Łosińskiego. Wymieniał wiele dobra jakiego od niego doświadczał. Na komodzie w pokoju gościnnym moich dziadków stała fotografia ks. Kanonika, wśród najbliższych członków rodziny. Jako dziecko, często zadawałam babci pytanie, kim jest ten pan z fotografii? Otrzymywałam zawsze tą samą odpowiedź, wzbogaconą wieloma serdecznymi słowami o tym człowieku.
Dziękuję Pani za list. Pozdrawiam bardzo serdecznie!
Maria Karolak

Wersja do druku
Wyślij znajomemu

 

 
  Czytaj - Archiwum - Komentarze - Księga Gości - Kontakt
Wiadomosci Sierakowickie - R-net 2003
 
Czytaj Archiwum Komentarze Księga gości Kontakt